Autor: ewaikasia Data: Marzec 24, 2009
Pewna sikorka siadła na płocie.
Odpoczywała po długim locie,
lecz zapomniała o burym kocie,
który rozmyślał o nowej psocie.
Spostrzegł sikorkę, ostrzy pazury.
Dojrzał to orzeł z wysokiej góry;
wzbił się czym prędzej ponad chmury,
po czym spikował na zły grzbiet bury.
Rozległo się głośne piskliwe:
- Miauuuuu!
I bury kocur zwiał!
Wrogiem sikorki i kot, i orzeł,
lecz dziś to wszystko zmienić się może.
Gołębie serce ten orzeł ma,
o ptaszki, myszki, króliki dba!
Zabrał sikorkę do swego gniazda
na degustację pysznego ciasta.
- Niech żyje przyjaźń! Wrogości basta!
napisały wspólnymi siłami: Ewa, Kasia i mama